czwartek, marca 02, 2006

Leopold z Arabii

rzeczpospolita 25/2/2006

POSTACIE Muhammed Asad
Leopold z Arabii

Ideologia współczesnego islamu rodziła się między zaułkami przedmieść europejskich metropolii a piaskiem arabskich pustyń. Jej zręby stworzył Muhammed Asad, wybitny myśliciel, pisarz i dyplomata muzułmańskiego świata - galicyjski Żyd z polskiego Lwowa.

Muhammed Asad

Na początku roku 1920 podróżował po świecie islamu młody dziennikarz, który miał przejść do historii jako jeden z największych myślicieli muzułmańskich dwudziestego wieku. Z Afryki i Bliskiego Wschodu przekazywał europejskim gazetom korespondencje ze świata muzułmańskiego. Pisał dla czytelników, których wiedza o islamie była bardzo ograniczona i więcej miała wspólnego z wizjami "Baśni 1000 i jednej nocy" niż z rzeczywistością. Nie był jednym z wielu ówczesnych orientalistów, którzy ze zdumieniem obserwowali w najlepszym wypadku egzotyczny, w najgorszym - całkowicie obcy im świat. Ów młody człowiek okazał się pozbawionym przesądów reporterem z ambicjami przekazania europejskiej opinii publicznej obrazu cywilizacji i kultury, które uznał wtedy za wyższe niż zachodnie. Wymagało to zarówno spojrzenia na miejsce każdego człowieka w społeczeństwie, jak i jego relacje z innymi ludźmi i Bogiem. Islam objawił się mu wspaniałym, niewytłumaczalnym powiązaniem moralnej i praktycznej nauki życia.

Kiedy stykał się z nędzą, stagnacją polityczną i kulturalną w krajach muzułmańskich, tłumaczył ten stan tym, iż muzułmanie nie szli za nauką swojej religii. "Islam był tam nadal, ale jako ciało bez duszy" - napisał w książce "Islam, nasz wybór". Uważał, że świat muzułmański sam ponosił odpowiedzialność za swoją słabość, bo choć jego władcy budowali społeczeństwa na gruncie religijnym, to zaniedbywali stosowania praktycznych nauk islamu.

Samo wysyłanie dziennikarskich relacji nie wystarczało mu - szybko zaangażował się politycznie, na początek jako doradca saudyjskiego króla Abdul Aziz ibn Sauda, a później jako jeden z założycieli Pakistanu.

Ale zanim to wszystko się wydarzyło, bohater, o którym mowa, Leopold Weiss (1900 - 1992), galicyjski Żyd z polskiego Lwowa, przeszedł na islam i przyjął imię Muhammed Asad, pod którym stał się znany w świecie muzułmańskim jako znaczący religijny myśliciel, pisarz i dyplomata.

Droga do Mekki

Decyzja o przejściu na islam nie została przyjęta przez krewnych Leopolda Weissa z zadowoleniem. Jego dziadek ze strony ojca był znanym rabinem, a ojciec zadbał o to, żeby syn otrzymał solidne żydowskie wykształcenie. Dobrze sytuowana mieszczańska rodzina Weissów była raczej świecka. Religijny żydowski wątek w rodzinnym domu opisał później Leopold jako "skostniały rytuał". Jednak przejście na inną religię - w dodatku na islam! - zostało odebrane przez rodzinę nie tylko jako zdrada nie do wybaczenia, ale także jako coś całkowicie niepojętego.

Zmianę religii w wieku 26 lat można uznać za jeden z wielu buntowniczych kroków w życiu młodego Leopolda. Wcześniej prowadził dość swobodne (ponoć chwilami rozwiązłe) życie jako student w Wiedniu, a później w Berlinie, gdzie dostał swoją pierwszą pracę jako dziennikarz. Pisał scenariusze filmowe. Spędzał całe noce w Café des Westens w towarzystwie pięknych kobiet o ambicjach aktorskich i cyganerii literackiej, która rozczytywała się w książkach Zygmunta Freuda.

Wiosną 1922 dostał list z zaproszeniem od wujka Doriana, który prowadził szpital w Jerozolimie. Ten fakt miał później zmienić całe jego życie.

Leopold Weiss wyjechał do ówczesnego brytyjskiego protektoratu Palestyny z kontraktem korespondenta z Bliskiego Wschodu piszącego dla "Frankfurter Zeitung". Odwiedził między innymi Damaszek i Bejrut, w Kairze nauczył się arabskiego i spędził trochę czasu z reformistycznym muzułmańskim teologiem Mustafą al-Maraghi, który później został rektorem znanego egipskiego uniwersytetu. Wiele lat później opisał w książce "The Road to Mecka" (1954), jak on sam w czasie swoich podróży, spotkań z muzułmanami i studiowania Koranu coraz bardziej zbliżał się do islamskiego sposobu życia. Odbierał go jako bardziej harmonijny i doskonalszy niż cokolwiek, czego doświadczył zarówno w swoim żydowskim środowisku, jak i w chrześcijańskim otoczeniu. Napisał, że jego pociąg do islamu był "niewytłumaczalnym wyrazem zakochania się i miłości".

Do Berlina Weiss powrócił w 1926 roku. Tam zwrócił się do małej muzułmańskiej gminy i przeszedł na islam. Wybrał imię, które miało oddać chwałę Prorokowi - Muhammed. Już w kilka tygodni później wyjechał z żoną, która też przeszła na islam, do Mekki. Zaledwie po kilku dniach Elza zmarła w wyniku zatrucia pokarmowego, a Muhammed Asad osiadł tam na dłużej. W ciągu następnych sześciu lat należał do bliskiego otoczenia Ibn Sauda. Ożenił się jeszcze dwa razy. Urodził mu się syn Talal, który jest obecnie profesorem religii Bliskiego Wschodu na City University w Nowym Jorku.

Krzyżowcy z Zachodu

"The Road to Mecca" daje fascynujący obraz drogi Leopolda Weissa poprzez Europę, postrzeganą przez niego jako duchowa pustynia po znalezienie swego domu w islamie. Opowiada ona przede wszystkim o tęsknocie Muhammeda Asada do idealnego społeczeństwa, jakie on miał nadzieję znaleźć "pod niebem Arabii". Nie oczekiwał urzeczywistnienia całej nauki islamu, ale denerwował go stan społeczności muzułmańskich, które obserwował w czasie podroży po Bliskim Wschodzie. Miał nadzieję, że Ibn Saud będzie tym przywódcą, który doprowadzi do "przywrócenia do życia islamu w całym tego słowa znaczeniu", i oczywiście doznał zawodu. Pisał: "Ibn Saud okazał się być nie więcej niż królem - królem z celami nie wyższymi niż te, które wielu despotycznych wschodnich władców okazywało przed nim".

Asad opuścił Arabię Saudyjską w 1932 roku i pojechał do Indii, gdzie poznał muzułmańskiego poetę i filozofa Muhammada Iqbal. W krótkim czasie sam stał się cenionym intelektualistą i pisarzem tego kręgu kulturowego. W 1934 roku opublikował "Islam at the Crossroads", pamflet zwrócony przeciw materializmowi Zachodu. Walka, pisał, toczy się pomiędzy "islamem a zachodnią cywilizacją". Asad przeciągnął prostą linię między krzyżowcami a współczesnym imperializmem i krytykował zachodnich orientalistów za błędne wyobrażenie o islamie, które propagowali w Europie.

Idee Asada zostały szeroko rozpowszechnione, najpierw w Indiach, a później w Pakistanie. Stały się szeroko znane po tym, jak pamflet został przetłumaczony na arabski i opublikowany w Bejrucie w 1946 roku. Jego główny temat - nieunikniona walka cywilizacji: islam versus Zachód - wpłynął na najważniejszego ideologa islamizmu Sayyid Qutb. Został przez niego rozwinięty, a później przyjęty przez radykalnych islamistów naszych czasów.

Fiasko idealnego państwa

Po powstaniu Pakistanu w 1947 roku Muhammed Asad został mianowany szefem Ministerstwa Islamskiej Odbudowy i podjął się opracowania konstytucji Pakistanu. Jego marzeniem było stworzenie państwa, w którym obowiązywałaby demokracja parlamentarna oparta na wolnych wyborach. Za takim rozwiązaniem opowiadał się, odwołując się do islamu. Ale tak, jak 15 lat wcześniej w Arabii Saudyjskiej, doznał zawodu - jego propozycja konstytucji nigdy nie została przyjęta. Pakistan stał się krajem dla muzułmanów, ale nie islamską republiką, która miała urzeczywistnić marzenie Asada o idealnym społeczeństwie muzułmańskim.

Muhammed porzucił politykę wewnętrzną i w 1952 roku udał się do Nowego Jorku jako nowo mianowany ambasador Pakistanu przy ONZ. Jednak jego kariera dyplomatyczna szybko dobiegła końca, kiedy pakistańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie uznało małżeństwa Asada z polsko-amerykańską katoliczką, mimo że przeszła ona na islam. Muhammed Asad wycofał się z polityki na dobre i poświęcił resztę swojego długiego życia pisaniu książek i tłumaczeniu Koranu na angielski. Prace nad przekładem Koranu zaczął w 1960 roku przy ekonomicznym wsparciu Faysala, króla Arabii Saudyjskiej. Trwały 20 lat.

Niechciany obrońca islamu

Kiedy angielski przekład Koranu Asada - "The Message of the Qur'an" - został wydany w Gibraltarze w 1980 roku, w świecie muzułmańskim panował już bardzo surowy klimat nietolerancji i fundamentalizmu. Tłumaczenie i komentarze, które zaczynają się dedykacją: "Do ludzi, którzy myślą", spotkały się od razu z ostrą oceną muzułmańskich teologów.

Krytykowano Asada za nowoczesne i alegoryczne tłumaczenie; przekład został zakazany w Arabii Saudyjskiej. W Pakistanie wytykano mu, że odstąpił od nauki islamu. Zarzucano chęć reformowania islamu w tym samym kierunku, co niektóre nurty współczesnego judaizmu, to jest w liberalnym lub reformowanym.

Na swój sposób krytycy ci mieli rację. Asad piętnował ajatollaha Chomeiniego i rewolucję islamską ("ona nie ma nic wspólnego z islamem"). Wypowiadał się przeciw kampanii fundamentalistów, którzy zmuszali muzułmańskie kobiety do noszenia zasłony. Występował w obronie tego, co uważał za islam racjonalny, zgodny z demokracją. Zmienił swe poglądy. Żałował dawnych ostrych napadów na kraje Zachodu w książce "Islam at the Crossroads", która zresztą cieszyła się - i tak jest do dzisiaj - coraz większą sławą wśród ekstremistów muzułmańskich.

Islamscy krytycy Muhammeda Asada często wytykali mu żydowskie pochodzenie. Nie liczyło się, że oddał 50 lat swojego życia, żeby wychwalać islam, religię, którą wybrał i kochał. Tak silna była jego wola, żeby zostać przyjętym przez wspólnotę islamu, że wydaje się, iż wymazał z życia, zapomniał o wszystkim, co mogłoby przypominać o tym, że kiedyś był żydowskim chłopcem o nazwisku Leopold Weiss w polskim mieście Lwów. W autobiograficznej "Road to Mecca" nie ma żadnej wzmianki o tym, że jego ojciec, siostra i inni żydowscy krewni zostali zamordowani w czasie Holokaustu. Nienawiść nazistów do Żydów w ogóle go nie obchodziła, wojna w Europie nie była jego wojną. Uważał się za Araba i muzułmanina, człowieka, któremu Allah powierzył zadanie urzeczywistniania nauk Koranu.

W "Islam, Our Choice" Asad pisał, że wielokrotnie przydarzały mu się - nawet jeszcze przed nawróceniem - sytuacje, w których musiał mówić do muzułmanów tak, "jakby moim zadaniem była obrona islamu przed ich obojętnością i apatią". Na wiele sposobów przypomina on tych niezliczonych żydowskich konwertytów, którzy wybierali inne religie i ideologie, stawali się bardziej święci od papieża, bardziej komunistyczni niż inni komuniści, demonstrowali mocniejszy ateizm aniżeli inni sceptycy. Czy było to wynikiem poczucia misji, czy tylko chcieli manifestować swoją nową lojalność - trudno dzisiaj rozstrzygać. Tak czy inaczej, na samym końcu został tułający się po świecie kiedyś Żyd Leopold Weiss z polskiego Lwowa, potem muzułmanin Muhammed Asad - niemile widziany w Arabii Saudyjskiej, odrzucony przez Pakistan, atakowany przez islamski kler.

On sam był tego boleśnie świadom. "Dlaczego jest tak, że ja, nawet kiedy znalazłem moje miejsce wśród ludzi, których wiarę dzielę, nie mogłem zapuścić tam korzeni?" - napisał w "The Road to Mecca". Zmarł 20 lutego 1992, i został pochowany na małym muzułmańskim cmentarzu w Granadzie - daleko od zaułków Lwowa i piasku pustyni Arabii.

JACKIE JAKUBOWSKI